"Alkibiades wyciągał z tego wszystkiego praktyczny wniosek, że nie należy spieszyć się z zakończeniem wojny, lecz doprowadzić do ostatecznego wyczerpania Ateńczyków, potem zaś połączyć się z nimi i rozprawić się również z Peloponezyjczykami. Pierwszym krokiem w tym kierunku powinno być zmniejszenie żołdu marynarzom peloponeskim co najmniej o połowę. Polityce Alkibiadesa przyświecały przede wszystkim cele osobiste. Marzył o powrocie do Aten i o odzyskaniu kierowniczego stanowiska w państwie. Wraz ze swymi przyjaciółmi spodziewał się osiągnąć ten cel z pomocą Tissafernesa i skarbu królewskiego. Wydawało się, iż zdradziecka akcja Alkibiadesa zostanie uwieńczona powodzeniem. Persja zaczęła udzielać poparcia Atenom przeciwko Sparcie. Jednakże przejściowy sukces wojenny Ateńczyków po powrocie Alkibiadesa do ojczyzny skłonił władców perskich do powtórnego zbliżenia ze Spartanami, którym Persowie ponownie zaczęli udzielać poparcia aż do zupełnego rozgromienia ateńskiego państwa morskiego. Po kapitulacji Aten w 404 r. przed naszą erą Tebańczycy, Koryntyj-czycy, Megarejczycy i niektórzy inni sprzymierzeńcy Sparty domagali się całkowitego zniszczenia pokonanego miasta i podziału jego terytorium. Jednakże Spartanie, lękając się zbytniego wzrostu potęgi swych sprzymierzeńców, nie dopuścili do likwidacji państwa ateńskiego. Ateny zobowiązały się rozwiązać swój Związek Morski, zniszczyć okręty wojenne z wyjątkiem 12, które pozostawiono im do ochrony wybrzeża Attyki przed piratami, zburzyć mury łączące Ateny z Pireusem oraz zapłacić kontrybucję Sparcie i jej sprzymierzeńcom. "
Tekst zaczerpnięty z "Historia dyplomacji 1871-1914" wyd. Książka i Wiedza; rok 1972
